damn!





główna
archiwum
znajomi
o mnie








czytam:
Toy Wars





last.fm

mangapolis
forum mpp
mangadome
d-addicts
drama wiki
baka fansubs
oekaki
acep

zsz nr3, szkoła ma
słowniki tu są! pwn
intertran

bajucha
nieprawdaż?

bash
kretyn
garfield
futerkowce
bugcity
smocze przytulisko
paski

izz
anaś
yapi
yapi na da

my dream is to fly. over the rainbow.

Yves Larock - Rise Up | pv

 

cho lera, jak mi się nic nie chce.

mam zakwasy-nie-wiadomo-po-czym. wczoraj miałam świetny dzień, dzisiaj prawie cały czas leżę na łóżku albo układam pasjansa. na śliwki raz się ruszyłam i obejrzałam trochę Coffee Prince.

i tyle.

szalenie aktywny przedostatni wtorek wakacji. jeśli w ogóle dzisiaj jest wtorek, bo nie mam pewności czy nie poniedziałek. naprawdę, pogubiłam się.

chyba zaraz zjem sobie trochę oscypka.

 

w poniedziałek idę do ortodonty, znowu będą mnie zęby bolały. ;< nie chcę... już się przyzwyczaiłam do aparatu, już mi wcale nie przeszkadza, nie boli... a teraz znowu będzie to samo co na początku.

 

Jason leci. i to I'm Yours. Jason jest cudowny. uspokaja, albo napełnia energią. zależy od wcześniejszego nastroju. dzisiaj zdecydowanie uspokaja... nie to, żebym wcześniej była jakoś niespokojna czy coś takiego... zaraz zginę.

 

a wczoraj sprzedałam krowę. taką żywą, trzyletnią. ^_^ przez przypadek, kiedy akurat poszłam do Wuja.

może ja po tym moim biol - chemie pójdę na jakąś Akademię Rolniczą? może wczoraj odkryłam swoje powołanie?

założę gospodarstwo i będę hodowała krowy. i będę miała dużo psów, żeby tych krów pilnowały. bo chyba da tak radę, nie? skoro psy pilnują owiec to chyba i krów.

i nie będę się ruszała z tego mojego rancza. po mleko ktoś będzie przyjeżdżał. jedzenie będę kupowała przez Internet. książki, ubrania i gazety też. zero kontaktu z ludźmi i z dużymi miastami.

może tylko jakiegoś mężusia sobie znajdę. (najpierw napisałam "kupię". xD takiego zettai kareshi, chłopaka idealnego, Night'a, 01). w sumie to by się przydał mężuś. on by się zajmował tymi krowami, ja bym była tylko od ich głaskania, żeby rosły w miłości i dawały dużo mleka.

nierzeczywisty, porąbany, ale w sumie fajny plan.

 

chociaż, tak naprawdę, to mogłabym te krowy z niego zlikwidować. bez nich byłoby jeszcze fajniej.

 

czy ja dzisiaj smęcę czy mi się tylko wydaje?

 

i stęskniłam się za Kozą. ;[ miałyśmy się spotkać w tym tygodniu, ale coś mi się to nie widzi, nie wiem czemu.

 

a wczoraj... był dobry dzień.

 

a teraz już zjadłam kawałek oscypka, mam piwo, jest zimno, ciemno, znowu słucham I'm Yours, nikt nie ma o nic do mnie pretensji, jest fajnie.


21:32, 19 Sierpień 2008
skomentuj

.

ej a ja bym mogła na to gospodarstwo też przyjeżdzac?
a kury? kury robią *****, wiec bys miala wiecej zarcia od razu ;]
ja tez chce piwo, ale mam kawe. kawa tez dobra ;]
i w ogole małxie nie ma co sie koncem wakacji przejmowac, przeciez bedzie fajnie xD

przez izz o 14:54, 20 Sierpień 2008

link

lol xD

ja.jka mi ocenzurowali o_O

przez izzz o 14:54, 20 Sierpień 2008

link

lol, *****! XD

kury oprócz jajek wszędzie robią kupy, dziękuję bardzo. ;P i nie przejmuję się końcem wakacji, tylko stwierdzam fakty. :]

przez ich. o 15:06, 20 Sierpień 2008

link

Ale jak kury to i kogut...

... a jak kogut to rosół! XD

A to krów w ogóle trzeba pilować?
Ja też chcę Cię odwiedzać w tej idyllicznej osadzie. ;)

przez Gośku o 14:10, 21 Sierpień 2008

link

no chyba trzeba.

wyprowadzić, przyprowadzić itd. XD

przez ich. o 17:11, 22 Sierpień 2008

link

<- nowsze | starsze ->